Polacy w Anglii

Tak – Polacy są w Anglii, można ich spotkać wszędzie.

Opinie mają różne bo wiadomo, że znajdziesz tam przekrój całego społeczeństwa, a w Polsce też znajdziesz różnych Polaków.

Po kryzysie w 2008 Anglicy zaczęli narzekać, że Polacy zabierają anglikom pracę. Jak dla mnie to są to bzdury bo tak samo zabierają im pracę wszystkie inne mniejszości narodowe. Ja spotkałem się z bardzo dobrym odbiorem tego, że jestem z Polski. Pracodawcy sobie to bardzo cenili Polaków w pracy bo my jesteśmy pracowici, sumienni (przyjdziemy do pracy jak się wali i pali – anglik nie przyjdzie), no i pracujemy lepiej.

W Anglii znajdziesz dużo polskich sklepów. Nawet Tesco ma stoisko z polska żywnością więc nie musisz ze sobą zabierać zapasu ogórków kiszonych i kiełbasy – dostaniesz to na miejscu Dodatkowo znajdziesz tam polish community, polskiego fryzjera oraz różnego rodzaju usługi. W Internecie znajdziesz tzw. Polish Community z ogłoszeniami wynajmu pokoju, domu, usług oraz know how mieszkania w UK.

Polacy w Anglii ? TAK

I jak to jest studiować w Anglii? Zobacz Opinie studentów !

emilia

Emilia

O UCB dowiedziałam się podczas lekcji, na której Michał reprezentujący uniwersytet przedstawił swoją prezentację. Z początku byłam sceptycznie nastawiona, bo jak to ja miałabym studiować zagranicą? Daleko było mi do pilnej i zdyscyplinowanej uczennicy, chociaż poza szkołą uwielbiałam angażować się w różne prace i rozwijać pasje. Jednak postanowiłam pogłębić swoją wiedzę na temat tej uczelni i ostatecznie zdecydowałam się aplikować na Hospitality with Events Management. Odpowiednio wcześnie rozpoczęty proces rekrutacyjny nie pochłaniał wiele mojego czasu, przez co mocno zmotywowana mogłam intensywnie uczyć się do matury. Wyniki spełniły wymagania uczelni. Przeprowadzkę zaś zaplanowałam na koniec sierpnia. Obecnie mieszkam w Birmingham od kilku tygodni i szczerze mogę powiedzieć, że nie żałuję. Główną rzeczą jaka wywarła na mnie ogromne wrażenie w UCB to niezmierna uprzejmość i wyrozumiałość całego zespołu tam pracującego. Pracownicy otwarcie mówią, że jeżeli tylko potrzebujemy to możemy prosić o pomoc na różnych płaszczyznach. Między innymi istnieją punkty, które oferują wsparcie w szukaniu pracy, pisaniu prac zaliczeniowych pod względem merytorycznym oraz języka angielskiego. Kolejnym plusem jest niemalże brak egzaminów, jedynie za co jesteśmy oceniani to indywidualne eseje lub prace w grupach. Budynki UCB są schludne, a jedzenie smaczne. Podczas przerw można bez problemu znaleźć mnóstwo wygodnych miejsc do odpoczynku lub skorzystać z komputera. Uniwersytet przyciąga wiele ciekawych ludzi z krajów całego świata, których kilku udało mi się poznać. Niewątpliwie mogę polecić tę uczelnię. Chociaż widzę same zalety studiowania na Univeristy College Birmingham i samej przeprowadzki do Birmingham to skłamałabym mówiąc, że wszystko przyszło łatwo i bez wysiłku, ale jak powiedział jeden z wykładowców – work hard, play hard.

Dopiero zaczynam swoją przygodę z UCB, ale już teraz mogę powiedzieć, że nie żałuję swojej decyzji. Po kilkunastu latach edukacji w końcu czuję, że uczę się czegoś przydatnego i interesującego. Atmosfera jest naprawdę przyjazna, a wykładowcy uczą z pasją. Dodatkowy plus tej uczelni to wygląd i wyposażenie-nowy kampus powala na kolana! Anglia nie jest taka straszna jak mi się wydawało,polecam wszystkim znudzonym nauką w Polsce i tym, którzy nie wiedzą co chcą robić w przyszłości.

magda

Magda

Lena

Nauka w Anglii jest zupelnie inna niz w Polsce, ja mam na przyklad tylko 8 godzin obowiazkowych zajec. Do nauczycieli zwraca sie po imieniu, atmosfera jest luzna i bardzo przyjemna. Wszyscy traktuja uczniow tutaj bardzo powaznie, wspieraja uczniow miedzynarodowych. Ja np mam problemy ze zrozumieniem niektorych terminow prawnych, powiedzialam to mojej wykladowczyni a ona zaoferowala mi pomoc – bedzie sie ze mna spotykac indywidualnie w kazdy poniedzialek. W Polsce nigdy by mi czegos takiego nie zaproponowano!!! Nauka tutaj bardziej polega na praktyce, jak zdarzylam zauwazyc. Mamy duzo projektow, eseji do pisania. Sesja jest, ale ma mniejsza wage niz prace, ktore trzeba oddawac w okreslonych terminach. Ogolnie jestem niezmiernie zadowolona!!! Londyn jest pieknym miastem, moj uniwersytet bardzo mi pomaga. Jestem tutaj dopiero 3 tydzien, ale juz widze jak bardzo dojrzalam. Sama sprzatam, gotuje dla siebie, za pare tygodni zaczne szukac pracy. Wyjazd za granice to byl najlepszy pomysl. Pomaga dojrzec, przewartosciowuje pewne kweste. Jestem tutaj bardzo krotko a juz widze roznice w sposobie myslenia u mnie!! Czlowiek staje sie bardziej otwarty, tolerancyjny… Inaczej siedzialabym tylko w domu. A tak to jestem zmuszona wyjsc i poznawac nowych ludzi! Codziennie zawieram nowe znajomosci!!! i to jest cudowne!!!

Zdecydowałam się na wyjazd do Anglii, bo chciałam zmienić swoje życie, odnaleźć siebie, dowiedzieć sięczego naprawdę chce. Studia w Anglii to wspaniała możliwość poznania ludzi z całego świata, zawarcia przyjaźni, nauczenia się języka angielskiego i zaczęcia wszystkiego od nowa.   Na uczelni nie ma  kucia pustych regułek, wszystko co się dowiecie wykorzystacie w praktyce i to jest wspaniałe 🙂 . Nie powiem, że jest i będzie łatwo, ale naprawdę warto. Warto walczyć o swoje marzenia i o siebie. Powodzenia!!!

Liliana

Michał

Po paru tygodniach spędzonych na brytyjskiej uczelni mogę z całą pewnością stwierdzić iż, studia w Anglii to niewątpliwie przygoda życia. Tu studiujesz przez 3 lub 4 dni w tygodniu, a resztę czasu możesz wykorzystać według uznania, można podjąć prace lub po prostu spędzać wolny czas na imprezach a także integrować się z studentami. Spora część studentów jest z zagranicy, to bardzo pozytywny aspekt, bo możesz poznawać inne kultury i obyczaje. Jeśli chodzi o zaliczenia to zależy jaki kurs podejmiesz i jakie przedmioty są w nim zawarte. Ja na swoim Sport Management w pierwszym semestrze mam trzy przedmioty i muszę je zaliczyć mają do dyspozycji po dwie prace z każdego, są to eseje lub  test, a także debata. Jeśli chodzi o studentów dla których angielski nie jest językiem podstawowym, mogą oni liczyć na pomoc w sprawdzaniu poprawności  gramatycznej a także pisowni więc nie jest trudno dobrze się przygotować i zdać na dobrą ocenę. Dla mnie ten wyjazd to coś więcej niż czas spędzony na studiach i gromadzeniu wiedzy, to też czas spędzony we wspaniałym otoczeniu ludzi z których każdy wniósł coś innego do mojego życia. Jest też jedna bardzo ważna kwestia, dzięki studiom na UCB poznałem swoją dziewczynę, jej anielskie imię to Angel, pochodzi z Grecji i przyjechała na studia tak jak ja, to naprawdę prawdziwy anioł.  „Cokolwiek umysł ludzki jest w stanie wymyśleć i w co uwierzyć, może też osiągnąć”- Napoleon Hill.

Kulturalny szok, dobra zabawa, wspaniali i otwarci ludzie, te słowa idealnie opisywałyby moje dotychczasowe doświadczenia w Birmingham. Przyjechałam tutaj głównie na studia, ale już po pierwszym miesiącu wiedziałam, że mieszkanie tutaj będzie czymś dużo więcej. Jest to głównie świetna zabawa. Birmingham będąc jednym z największych miast gości u siebie dużo eventów. Będąc szczerą wizja ilości koncertów zadecydowała o mojej przeprowadzce, i nie musiałam długo czekać! Już wybieram się na dwa, a w planach mam wiele, wiele innych. Czy studia nie kolidują z dobrą zabawą? Kompletnie nie! Dobrze zaplanowany dzień i na wszystko ma się czas. Taki urok studiów na UCB.

Beatka